Dzisiaj opowiem Ci o sposobach, dzięki którym możesz mieć więcej energii jako mama. Bardzo dużo kobiet ma tendencję do brania na swoje barki wszystkich obowiązków związanych z domem i wychowaniem dzieci, często łącząc to z aktywnością zawodową. Staramy się zaspokoić oczekiwania wszystkich dookoła, odkładając swoje potrzeby na dalszy plan.

tekst alternatywny

Sama jestem mamą trzech synów – niemowlaka, przedszkolaka i ucznia oraz pracuję z domu, zatem na brak codziennych zajęć nie narzekam. Jednocześnie wiem, że jeśli nie zatroszczę się o siebie, to zabraknie mi energii, a bez niej wiele nie zdziałam.

Dokładnie to samo dotyczy każdej mamy. Widzę jak wiele z nich, jest ciągle przemęczonych i zestresowanych. Dlatego tak ważne jest, abyśmy ładowały swoje baterie na bieżąco, zanim zupełnie się wyczerpią. Zastanawiasz się teraz, jak można to zrobić i wygospodarować czas dla siebie, będąc mamą? Zapraszam do przeczytania o trzech obszarach, o które od razu możesz zadbać, aby mieć więcej energii.

Jeśli wolisz słuchać, możesz moich wskazówek posłuchać bezpłatnie w formie nagrania mp3.

Zapisz się po bezpłatne mp3 o energii dla mam

    Wiele newsletterów jest blokowanych przez poczty na wp.pl/op.pl/o2.pl przez co możesz mieć problem z zapisaniem się (potwierdzeniem)/otrzymywaniem materiałów ode mnie.

    Zalecam użycie adresu na gmail.

    Zapisując się na newsletter Rysunkowo mi, wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych w celu wysyłki newslettera i informacji handlowych drogą elektroniczną od rysunkowomi.pl, zgodnie z Polityką Prywatności. Administratorem Twoich danych jestem ja Mariola Olkowicz, NIP 5372480513. W każdej chwili masz prawo do usunięcia danych i wypisu.

    Odpoczynek i zdrowy sen

    Dziesiątki codziennych obowiązków związanych z dziećmi, domem i pracą, mogą sprawić, że już w środku dnia czujesz się całkowicie wyczerpana fizycznie. Aby mieć więcej energii warto zatem zatroszczyć się o ten obszar, o swoje ciało, odpoczynek i sen. Tak, wiem – jesteś mamą i masz wiele do zrobienia każdego dnia. Jednak nie może być tak, że dbasz o wszystkich wokół, a siebie stawiasz na ostatnim miejscu. Pamiętaj, że na odpoczynek nie musisz zapracować, czyli najpierw wykonać wszystko i natychmiast, a dopiero potem odetchnąć. Absolutnie nie! Masz prawo do odpoczynku, kiedy go potrzebujesz.

    Najłatwiej to zobrazować porównując nas do samochodu. Wyobraź sobie, że zamierzasz wyruszyć w długą trasę i masz mało paliwa. Co robisz? Zapewne tankujesz auto, bo dzięki temu możesz jechać dalej. A teraz spójrz, co robimy z własnym ciałem. Mając niewiele energii, stwierdzamy, że nie mamy czasu na odpoczynek i możemy sobie na niego pozwolić, dopiero jak wszystko zrobimy. Czy postąpiłabyś tak samo z samochodem? Nie zatankowałabyś paliwa, pomimo tego, że byłoby go mało, bo pomyślałabyś, że zrobisz to, jak dojedziesz na miejsce? Zapewne nie, bo wiesz, że bez niego nie dotrzesz do celu, a zatrzymasz się po drodze i nie będziesz mogła ruszyć. Będziesz zmuszona iść pieszo po trochę paliwa, żeby samochód w ogóle odpalił, a potem jechać na stację i zatankować do pełna.

    Podobnie jest z nami. Jeśli w odpowiednim momencie nie zadbamy o swoją energię, to niespodziewanie staniemy na środku drogi, bez możliwości ruszenia z miejsca. Dlatego odpoczynek jest taki ważny i nie można go przekładać do czasu, aż wszystko zrobimy. Powinnyśmy odpoczywać regularnie. Jeśli chodzi o obszar fizyczny, bardzo istotne jest dbanie o odpowiedni sen, najlepiej codziennie. Może teraz myślisz: „Jak mam się wysypiać, z małym dzieckiem, które budzi się w nocy”? Ja także jestem mamą niemowlaka i mnie również to dotyczy. Jednak skupiam się na poszukiwaniu rozwiązania, a nie na problemie, czyli myślę co zrobić, aby poprawić swój sen, mimo tego, że syn budzi się w nocy. A trochę można w tej sprawie zrobić, na przykład położyć się nieco wcześniej i spać pół godziny dłużej albo umówić się z mężem, że jutro to on wstanie z dziećmi, dzięki czemu zyskamy więcej czasu na odpoczynek.
    Warto także zadbać o jakość snu, co jest równie ważne, jak jego ilość. Na higienę nocnego wypoczynku wpływa wiele czynników.

    Jednym z nich jest stan, w jakim kładziesz się spać, czy jesteś odpowiednio wyciszona. Dokładnie tak, jak postępujemy z naszymi dziećmi, kiedy wieczorem staramy się, aby się wyciszyły, co pozwala im łatwiej zasnąć. Dobrze, jeśli przed snem zrezygnujesz z przeglądania social media czy oglądania filmu, szczególnie emocjonującego.
    Niebieskie światło emitowane przez ekrany telewizora, laptopa i smartfonu utrudnia zaśnięcie, dlatego najlepiej unikać go już co najmniej godzinę wcześniej. Zamiast tego warto poczytać jakąś przyjemną lekturę do poduszki.

    Poznaj 3 sposoby na energię, będąc mamą

    Gdy się wyciszysz, to nie tylko szybciej zaśniesz, ale także jakość snu stanie się dużo lepsza. Dzięki temu rano obudzisz się bardziej wyspana, nawet śpiąc tyle samo czasu co zazwyczaj.

    Wracając jeszcze do odpoczynku w ciągu dnia, na to także można znaleźć sposób. Ja bardzo polecam, aby usamodzielniać dzieci i dzielić się obowiązkami domowymi. Dzięki temu mama będzie miała mniej do zrobienia i zyska dodatkową chwilę na odpoczynek. Często mówię o tym na moich szkoleniach i wyzwaniach dla rodziców. Po jednym z nich, o tworzeniu planów z dziećmi w wieku od 2 do 9 lat, dostałam wiadomość od Gosi, która napisała, że spadłam jej z nieba. Ponieważ ona po przejściu wyzwania i wprowadzeniu w życie tego, czego się nauczyła, zaplanowała ze swoimi dziećmi sobotę – kiedy, kto i co będzie sprzątał. Wszyscy bardzo chętnie wzięli udział w planowaniu, a potem z zapałem wypełniali swoje obowiązki, a ona czuła się przeszczęśliwa. Po raz pierwszy od dawna, pisząc wiadomość do mnie, siedziała po prostu w fotelu, popijając kawę. Wcześniej w każdą sobotę o tej samej porze była już zziajana, a jeszcze mnóstwo rzeczy miała do zrobienia.
    Zatem, aby odpocząć i naładować baterie, warto dzielić się obowiązkami i usamodzielniać swoje dzieci.

    Pozytywne myślenie – to na czym się skupiasz, wzrasta

    Drugim obszarem, o który trzeba zadbać, aby mieć więcej energii, jest nastawienie psychiczne. I nie chodzi o to, żeby powtarzać sobie „będzie dobrze”, lecz by faktycznie zmienić swoje myślenie i skupiać się na rzeczach pozytywnych, a nie negatywnych. Dlatego tak, jak wspomniałam wcześniej, zamiast myśleć, ile razy moje dziecko obudzi się w nocy, koncentruję się na tym, co mogę zrobić z własnym snem.

    Jednym ze sposobów na pozytywne myślenie o swoim życiu jest praktyka wdzięczności. Można prowadzić dziennik, zapisując, co dobrego nas spotkało i za co czujemy wdzięczność, powiedzieć to, czy po prostu pomyśleć przed zaśnięciem. Przyznam, że kiedyś myślałam, że ta metoda nie działa, ale kiedy sama zaczęłam ją stosować, już wiem, że faktycznie daje efekty. Przypomnij sobie, jak byłaś w ciąży i Twoje myśli krążyły głównie wokół dziecka, które wkrótce przyjdzie na świat. Zapewne wchodząc do sklepu, od razu zauważałaś rzeczy dla niemowląt, ubranka czy zabawki i wydawało Ci się, że jest tego bardzo dużo. Prawdopodobnie widziałaś także więcej niż wcześniej kobiet w ciąży. A przecież w rzeczywistości w Twoim otoczeniu nic się nie zmieniło, jedynie Twoja uwaga była skierowana na dziecko i to, co jest z nim związane.

    Dokładnie tak samo działa pozytywne myślenie. Wszystko, na czym koncentrujemy naszą uwagę, wpływa na jakość naszego życia, emocje i samopoczucie. I najważniejsze, że mamy na to wpływ. Moim hasłem ubiegłego roku było zdanie: „To na czym się skupiasz, wzrasta”. I jestem przekonana, że to działa nie tylko z własnego doświadczenia. Potwierdziło mi to także wiele osób, które po poznaniu tego motta zaczęły zmieniać swoje podejście, bardziej skupiać się na pozytywach, co sprawiło, że ich życie stało się lepsze. I analogicznie – gdy koncentrujesz się na negatywach, to nie tylko wszystko będziesz widziała w ciemnych barwach, ale prawdopodobnie więcej przykrych rzeczy będzie Ci się przytrafiać. A to nie tylko zmniejszy Twój poziom energii, lecz także zwiększy stres i źle wpłynie na Twoje życie. Dlatego dużo lepsze dla Ciebie i Twojego otoczenia jest myślenie pozytywne.

    Zatem jeśli jeszcze tego nie robisz, to polecam praktykę wdzięczności, najlepiej codziennie albo chociaż raz w tygodniu. Gdy zaczniesz koncentrować się na dobrych stronach życia i doceniać je, szybko przekonasz się, że na świecie jest więcej pozytywnych rzeczy. Nawet jeśli wcześniej ich nie zauważałaś. Warto praktykować wdzięczność również wspólnie z dziećmi i mężem. Kiedy usypiam naszych chłopców, pytam ich, co fajnego się tego dnia wydarzyło lub za co są wdzięczni. Dzielę się z nimi również własnymi refleksjami, aby ułatwić im znalezienie pozytywnych rzeczy. Mówię na przykład, że jestem wdzięczna dzisiaj tacie, że zrobił śniadanie czy im, za pomoc w domowych obowiązkach. Taka praktyka wdzięczności uczy dzieci empatii oraz pokazuje im, że codziennie warto skupiać się na pozytywach, a nie negatywach. Myślę, że dzięki temu w przyszłości będzie im łatwiej.
    Piszę ten artykuł w marcu, gdy w Ukrainie trwa wojna. Jeśli czytasz go właśnie teraz, możesz pomyśleć – jak w takich okolicznościach skupiać się na pozytywach?

    Chcesz mieć energię jako mama?

    Być może bez przerwy śledzisz wiadomości, bo chcesz na bieżąco wiedzieć, co się dzieje. Rozumiem, że w obecnej sytuacji, gdy zewsząd dochodzi do nas negatywny przekaz, trudno jest koncentrować się na rzeczach pozytywnych. Jednak mimo to, bardzo polecam Ci filtrowanie informacji. Nie chodzi mi o to, abyś całkowicie się od nich odcięła, ale o ograniczenie ich negatywnego wpływu.

    Moim zdaniem warto przede wszystkim wyłączyć telewizor, a sięgać jedynie do źródeł skupiających się na rzetelnym informowaniu o faktach. Bez manipulowania emocjami i szerzenia fake newsów. Dobrym przykładem jest Łukasz Bok prowadzący profil na Instagramie, który przekazuje tylko sprawdzone wiadomości ze świata, w tym wieści o wojnie na Ukrainie. Jeśli koniecznie chcesz śledzić sytuację na bieżąco, możesz zainstalować jego bezpłatną aplikację KiKŚ (Konflikty i katastrofy światowe). Znajdziesz tam fakty podane w kilku zdaniach, bez zdjęć i filmików, dzięki czemu w krótkim czasie poznasz najważniejsze informacje. Przeglądanie godzinami różnych mediów i wszystkich wiadomości z pewnością nie zmieni sytuacji na świecie, a narazi Cię na dużą dawkę negatywnego przekazu, w tym wielu fake newsów. Czy rzeczywiście tego potrzebujesz?

    Spotkania towarzyskie

    Trzecim obszarem, który wpływa na poziom naszej energii, są kontakty towarzyskie. Najprostszym sposobem jest spotkanie z koleżanką, wspólny spacer czy kawa albo chociaż rozmowa telefoniczna. I oczywiście najlepiej, aby zrobić to bez dzieci, tak, żebyście miały czas tylko dla siebie i mogły chwilę odetchnąć od codzienności. W moim przypadku takie spotkania i rozmowy zawsze działają pozytywnie oraz ładują moje baterie. Jeśli więc masz bliską osobę, której towarzystwo lubisz, to nie czekaj, aż to ona wyjdzie z inicjatywą. Zadzwoń i zaproponuj spotkanie lub przynajmniej dowiedz się co u niej słychać.

    Pamiętaj przy tym, że bardzo ważne jest to, jakimi osobami się otaczasz i jak one na Ciebie wpływają. Kontakt z koleżanką, która wiecznie narzeka i widzi same negatywne rzeczy, jeszcze bardziej pozbawi Cię energii. Warto utrzymywać relacje z osobami pozytywnie patrzącymi na świat albo przynajmniej neutralnie, z którymi możesz porozmawiać o przyjemnych sprawach i które dają Ci motywację. Moje znajome często powtarzają, że po spotkaniu czy rozmowie telefonicznej ze mną, czują pozytywną energię i chce im się działać.

    A jeszcze lepiej by było, jakbyś miała regularne spotkania w kameralnym gronie zaufanych i optymistycznie nastawionych osób. Często w większych miastach są kluby mam, sprawdź, może masz taki gdzieś w pobliżu. Z własnego doświadczenia przekonałam się, że takie spotkania przynoszą wiele korzyści, bo kto lepiej zrozumie mamę niż inne mamy. Sama prowadziłam jakieś 7 lat temu stacjonarny klub, kiedy byłam na urlopie macierzyńskim po urodzeniu pierwszego syna. Stworzyłam wtedy przestrzeń nieco inną od większości tych, z którymi się później się zetknęłam. W moim klubie spotykałyśmy się bowiem raz w miesiącu, ale dopiero po godzinie 17:00. Chociaż teoretycznie bardziej pasowało mi, aby widywać się z innymi mamami w ciągu dnia, gdy nasi mężowie byli w pracy. Jednak od początku zależało mi na tym, aby każda z nas miała motywację do wyjścia z domu bez dzieci i pozostawienie ich na ten czas pod opieką ojców.

    Oczywiście można było przyjść do klubu razem ze swoją pociechą, jednak większość mam wysłuchała moich sugestii, przychodziły same i tutaj działy się cuda. Opowiadały mi potem, że nasze comiesięczne spotkania to była jedyna okazja dla nich, aby wyjść gdzieś bez dziecka i to je pozytywnie doładowuje. Mężowie niektórych nazywali nas „sektą”, bo ich żony wracały szczęśliwe, zmotywowane i z większą energią, a oni dziwili się, co takiego w naszym klubie się dzieje 😉 Dodatkowo oni sami bardziej włączyli się w opiekę nad dziećmi, a mamy przekonały się, że świetnie sobie z tym radzą.

    Może w tej chwili pomyślałaś sobie, o czym ja mówię – przecież współcześni ojcowie nie tylko pomagają, ale na równi angażują się w wychowanie dzieci. Wiem, że część rodziców jest tego świadoma. Nadal jednak spotykam bardzo wiele mam, które biorą opiekę nad dziećmi całkowicie na siebie i nie powierzają jej swoim mężom. Powody są bardzo różne – część z nich sądzi, że to ich obowiązek, inne obawiają się, że partner nie będzie chciał zostać z maluchami sam lub po prostu sobie nie poradzi. Dlatego myślę, że warto przypominać, iż bycie mamą to nie jedyna rola w życiu i trzeba pamiętać, aby zadbać też o siebie. Zupełnie inaczej przebiega spotkanie, gdy jesteśmy same i możemy spokojnie porozmawiać niż wtedy, gdy towarzyszą nam dzieci i uwaga skupia się głównie na nich. Polecam od czasu do czasu „wyrwać się” z domu, zostawiając pociechy z tatą i wyjść gdzieś z koleżanką czy umówić się w większej grupie.

    Klub Energii Dla Mam online

    Klub dla mam, który prowadziłam kilka lat temu w miejscowości, gdzie wówczas mieszkałam, już nie istnieje i przyznam, że trochę mi go brakowało. Co prawda mam teraz na miejscu inne, ale zazwyczaj spotkania w nich odbywają się we wczesnych godzinach i wspólnie z dziećmi. Stąd w mojej głowie narodził się pomysł, aby ponownie stworzyć nam taką odskocznię od codzienności, w której będziemy mogły spokojnie porozmawiać w kobiecym gronie.

    Dlatego od wiosny chcę ruszyć z Klubem Energii Dla Mam online, dzięki czemu odległość nas nie ogranicza. Będzie się w nim działo wiele rzeczy, a to, co według mnie najlepsze, to comiesięczne spotkania na Zoomie, gdzie pierwsza godzina będzie bardziej merytoryczna w formie warsztatów. Podczas tej części chcę poruszać jakiś istotny dla nas temat, Wy otrzymacie możliwość dzielenia się swoimi spostrzeżeniami, a także dostaniecie ćwiczenia praktyczne, zdobędziecie zatem nową wiedzę. Kolejna godzina będzie w formie spotkań w mniejszych grupach, z włączonymi kamerkami i mikrofonami. Zoom umożliwia podzielenie na pokoje po kilka osób, aby można było sobie swobodnie porozmawiać na różne tematy, poznać się wzajemnie i trochę odetchnąć. Dlatego zachęcam Cię do dołączenia do Klubu Mam i uczestnictwo w nim bez dzieci 😊

    Podsumowując – jeśli nie chcesz dopuścić do wyczerpania baterii, to warto zadbać o energię w trzech obszarach:

    • fizycznym – zapewniając sobie odpoczynek oraz odpowiednią jakość snu,
    • psychicznym – myśląc pozytywnie, praktykując wdzięczność oraz ograniczając ilość negatywnego przekazu,
    • kontaktów towarzyskich – utrzymując relacje z koleżankami, spotykając się z innymi mamami np. w klubach lub chociaż wychodząc gdzieś od czasu do czasu bez dzieci.

    Jestem ciekawa, który sposób chcesz wykorzystać w najbliższych dniach, a najlepiej jeszcze dzisiaj. A może masz swoje sprawdzone metody na podniesienie poziomu energii jako mama? Zachęcam do podzielenia się swoimi przemyśleniami w komentarzu 😊

    Zapisz się po bezpłatne mp3 o energii dla mam

      Wiele newsletterów jest blokowanych przez poczty na wp.pl/op.pl/o2.pl przez co możesz mieć problem z zapisaniem się (potwierdzeniem)/otrzymywaniem materiałów ode mnie.

      Zalecam użycie adresu na gmail.

      Zapisując się na newsletter Rysunkowo mi, wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych w celu wysyłki newslettera i informacji handlowych drogą elektroniczną od rysunkowomi.pl, zgodnie z Polityką Prywatności. Administratorem Twoich danych jestem ja Mariola Olkowicz, NIP 5372480513. W każdej chwili masz prawo do usunięcia danych i wypisu.

      Nazywam się Mariola i jestem mamą 3 synów: 7 lat, 4 lata i niemowlę. Ułatwiam współpracę z dziećmi w wieku 2-8 lat, rysując pomoce wizualne.

      Jak zachęcić dzieci do obowiązków.