Chyba nikogo nie trzeba przekonywać, że nasz mózg najlepiej się uczy, gdy mamy pozytywne skojarzenia, dobry nastrój w trakcie nauki itp. Zamieńmy więc naukę w zabawę za pomocą myślenia wizualnego! A gdy się da, dodajmy też inne zmysły.

Od kiedy pamiętam, ja zawsze lubiłam matematykę, chociaż w swojej klasie należałam do zdecydowanej mniejszości. Innym ta królowa nauk kojarzyła się tylko ze stosem działań, czy liczbami, które nic nie znaczą.

Gdy zaczęłam udzielać korepetycji z matematyki, zazwyczaj słyszałam, że umiem ten trudny przedmiot wytłumaczyć w prosty sposób. A nie ukończyłam studiów matematycznych, po prostu dawanie „korków” dla gimnazjalistów przychodziło mi z łatwością.

Kilka lat później zostałam nauczycielką matematyki w szkole MathRiders, gdzie uczyłam dzieci w wieku 2-11 lat. Przez kilka lat prowadziłam też fanpage szkoły, za pośrednictwem którego, chciałam pokazać fanom (rodzicom), że matematyka jest ciekawa i towarzyszy nam w realnym życiu (np. gdy robimy zakupy i liczymy ile mamy zapłacić). Jednocześnie zachęcałam, aby moje „triki” pokazywali swoim dzieciom.

Gdy zaczęłam interesować się myśleniem wizualnym, początkowo właśnie na tym matematycznym fanpage’u wykorzystywałam moje rysunki. Później, w wyniku połączenia pasji rysowania z moim doświadczeniem nauczycielki matematyki, powstały plansze do nauki dodawania i odejmowania, dzięki którym, dzieci w wieku 4-7 lat mogą poprzez zabawę uczyć się dodawać i odejmować w zakresie do 10.

Dzisiaj opowiem Ci, jak można zastosować myślenie wizualne w nauce, na przykładzie matematyki. Mam nadzieję, że poniższe pomysły Cię zainspirują.

Zacznijmy od przykładu zbiorów, który zapewne każdy zna.

Najlepiej jest je wytłumaczyć na rysunku. Proste, prawda?

Nauka zbiorów.

Rysunki można wykorzystywać w wielu sytuacjach. Na przykład, na potrzeby fanpage’a, który prowadziłam, nawet w temacie wakacji wymyśliłam, jak w wizualny sposób połączyć matematykę z czasem letniego odpoczynku.

Matematyka na wesoło

A jeśli uczysz innego przedmiotu niż matematyka, to możesz poprosić uczniów, aby do rysunku dodali elementy z Twojej dziedziny. To świetna zabawa i jednocześnie milsze skojarzenia z przedmiotem, którego się uczą. Ten sposób warto wykorzystać także w szkolnych gazetkach.

Przy dodawaniu i odejmowaniu świetnie sprawdzą się ćwiczenia za pomocą rysowania np. cukierków na tablicy czy użycia prawdziwych klocków. Możesz wykorzystać też drobne monety – wyjmij z portfela 1, 2 i 5 gr i przyjrzyj się im. Widzisz listki? Dzięki nim łatwiej wytłumaczyć dzieciom czemu 5 gr to tyle samo co 2 monety po 2 gr i 1 moneta groszowa – wystarczy zsumować listki.

Jak zapamiętać znak mniejszości i większości

Z doświadczenia wiem, że wiele osób ma problem np. z zapamiętaniem znaków mniejszości i większości.

A co, gdy ten znak nierówności zamienimy na krokodyla, który otwiera paszczę, aby zjeść większą liczbę? Od razu buzia się uśmiecha i dziecku łatwiej to zapamiętać.

Natomiast ułamki uwielbiam tłumaczyć wykorzystując pizzę lub czekoladę. Przy czym pizza zazwyczaj jest rysunkiem, ale czekolada bywa prawdziwa. Jakie smaczne potrafią być te ułamki 😊.

Oto przykładowe zadanie z wykorzystaniem pizzy:

1. Pizza została pokrojona na 8 części.
1. Połowa pizzy była bez sera.
2. Mama z synem jedli pizzę bez sera: zjedli po 2 kawałki.
3. Tata zjadł 3 kawałki, a córka tylko 1 kawałek.
4. Kto zjadł najmniej pizzy? Który z ułamków jest najmniejszy?

Jeśli więc masz możliwość, używaj prawdziwych rzeczy. Wtedy podczas nauki dodatkowo wykorzystywany jest zmysł dotyku i smaku.

Może znasz osoby, które nie lubią dodawać i odejmować ułamków? Jeżeli tak, to możesz pokazać im metodę „motylkową”.

Nauka ułamków metodą motylkową.

Czyż matematyka nie jest lekka i kolorowa jak motyle?

A gdy dziecko uczy się geometrii i myli mu się pole z obwodem – to ja lubię tłumaczyć, że pole to zasiana trawa, zaś obwód to płot ;).

Jak widzisz istnieje wiele sposobów, aby wykorzystać myślenie wizualne w nauce matematyki. Jeśli potrzebujesz gotowych pomocy, to skorzystaj z moich rysunkowych arkuszy dodawania i odejmowania do 10, które znajdziesz w moim sklepie.

Pamiętaj, że we wszystkim, również w nauce, najważniejsze jest pozytywne nastawienie i poczucie humoru 😊.

Co to jest suma

Nazywam się Mariola Olkowicz i w rysunkowy sposób ułatwiam życie dzieciom, ich rodzicom, nauczycielom i logopedom tworząc pomoce wizualne. Jestem mamą 3 synów: 6 lat, 3 lata i niemowlę.

Ćwiczenia dodawania i odejmowania.

Rysunkowe plansze dodawania i odejmowania do 10