Chcesz spędzić udane wakacje mając małe dzieci? Pragniesz, aby każdy wyjazd lub odwiedziny u znajomych przebiegały w harmonii, bez niepotrzebnego stresu? Marzysz o tym, aby Twoje pociechy chętniej Cię słuchały i współpracowały z Tobą?

Jeśli tak – zapraszam do przeczytania artykułu, w którym opowiem Ci o sposobach na spokojne wakacje z dziećmi niezależnie od tego, czy jesteś w domu, czy na wyjeździe. Moje praktyczne wskazówki przydadzą się zwłaszcza rodzicom maluchów i przedszkolaków. Jeśli wolisz słuchać, możesz je bezpłatnie pobrać w formie nagrania, zapisując się na mój newsletter.

Zapisz się po 1 bezpłatne mp3 dla mam "Jak mieć spokojne wakacje z dziećmi?"

Moje praktyczne wskazówki pomogą Ci spokojnie spędzić wakacje z dziećmi niezależnie od tego, czy będziecie w domu, czy na wyjeździe.


    Wiele newsletterów jest blokowanych przez poczty na wp.pl/op.pl/o2.pl przez co możesz mieć problem z zapisaniem się (potwierdzeniem)/otrzymywaniem materiałów ode mnie.

    Zalecam użycie adresu na gmail.

    Zapisując się na newsletter Rysunkowo mi, wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych w celu wysyłki newslettera i informacji handlowych drogą elektroniczną od rysunkowomi.pl, zgodnie z Polityką Prywatności. Administratorem Twoich danych jestem ja Mariola Olkowicz, NIP 5372480513. W każdej chwili masz prawo do usunięcia danych i wypisu.

    Dzisiaj podzielę się z Tobą metodami na spokojne wakacje z małymi dziećmi, które doskonale sprawdzają się w naszej rodzinie. Opowiem, jak stosujemy je na co dzień i co robimy, aby zachęcić naszych synów do współpracy. Dowiesz się także, jak działamy z mężem, gdy pojawiają się problemy z dziećmi oraz jakie błędy popełniliśmy i czego się dzięki nim nauczyliśmy. Zapraszam do lektury!

    Praktyczne sposoby na spokojne wakacje z dziećmi

    Jestem mamą trzech synów: najstarszy ma 7 lat, średni trzy i pół roku, a najmłodszy 3 miesiące i z własnego doświadczenia wiem, że udane wakacje z dziećmi w sielskiej atmosferze to spore wyzwanie. Wszystko jednak da się zrobić dzięki zastosowaniu odpowiednich metod, o których chcę Ci dzisiaj opowiedzieć. Nie będę wykładać teorii, ale skupię się na praktyce i podam Ci sposoby na spokojne wakacje z dziećmi, które sprawdziły się w mojej rodzinie, wraz z przykładami z naszego życia.

    Większość moich wskazówek opiera się na Pozytywnej Dyscyplinie – to moja ulubiona metoda wychowawcza. Trzeba jednak pamiętać, że nie ma złotego środka, który zadziała tak samo na każde dziecko i sprawdzi się we wszystkich sytuacjach. Zarówno my, jak i nasze pociechy mamy różne temperamenty, upodobania i nastroje. Ten sam sposób może świetnie oddziaływać na jedno dziecko, a w przypadku innego będzie zupełnie nieskuteczny. Podobnie jest w odniesieniu do tego samego malucha, określone postępowanie dzisiaj może sprawdzić się doskonale, a jutro nie podziała w ogóle.

    Zachęcam do wysłuchania wszystkich wskazówek, które dla Ciebie przygotowałam i wybrania tych, które najbardziej Ci się podobają i rezonują z Tobą.

    Pozytywne nastawienie rodziców to klucz do sukcesu

    Być może słyszałaś o neuronach lustrzanych, czyli komórkach nerwowych, które aktywują się w reakcji na obserwowane sytuacje. Ma to bezpośrednie przełożenie na odczucia dziecka widzącego Twoje emocje. Dlatego kluczowe jest nastawienie, z jakim podchodzisz do rozmowy ze swoją pociechą. Jeśli jest ono pozytywne, a Ty działasz i mówisz spokojnie, maluch będzie czuł się podobnie. Rozmowa będzie przyjemna i dużo łatwiejsza, a dziecko chętniej będzie z Tobą współpracowało.

    Dokładnie odwrotnie stanie się, gdy maluch wyczuje u Ciebie zdenerwowanie. Twoje emocje mu się udzielą, więc stanie się niespokojny i zestresowany. A przecież każdemu rodzicowi czasami może zabraknąć cierpliwości. Zaczynasz rozmowę spokojnie, z pozytywnym nastawieniem, a po pewnym czasie pojawia się irytacja. Dzieci od razu to wyczuwają i dostosowują swoje zachowanie, co mocno utrudnia dalszą komunikację. W takiej sytuacji bardzo dobrze sprawdza się wymiana rodziców. U nas działa to tak, że kiedy ja rozmawiam z dziećmi i mój mąż widzi, że już jestem zdenerwowana, to przychodzi i mnie zmienia. I odwrotnie, kiedy on traci cierpliwość, to ja przejmuję pałeczkę i kontynuuję rozmowę z chłopcami. W naszej rodzinie wyszło to bardzo naturalnie. Czasami jednak trzeba otwarcie porozmawiać ze współmałżonkiem i poprosić, aby zmienił Cię w momencie, kiedy zaczynasz tracić cierpliwość.

    Poza optymistycznym podejściem do dzieci, bardzo istotne jest także nastawienie do całej sytuacji oraz metody, której używamy. Warto stosować takie sposoby, które rodzą w Tobie pozytywne odczucia i wierzysz w ich skuteczność. Jeśli próbujesz działać z myślą: „to na pewno nie zadziała” czy „i tak się nie uda” – rodzi to negatywne nastawienie, które wszystko komplikuje. Z takim podejściem nawet najlepsza metoda się nie sprawdzi. Musisz wewnętrznie czuć, że to co robisz, jest zgodne z Tobą.

    Po trzecie – pozytywne nastawienie rodzica to także odpowiednie podejście do dziecka. Jeżeli pamiętasz o tym, że maluch ma szczere intencje, to o wiele łatwiej się z nim rozmawia. A co to oznacza w praktyce? Często nam się wydaje, że dzieci robią nam na złość, a wcale tak nie jest. Zazwyczaj mają dobre chęci, ale nie słuchają lub marudzą, ponieważ są zmęczone, zestresowane czy nawet głodne. Zawsze w takiej sytuacji warto zapytać malucha, dlaczego zachowuje się niewłaściwie. Jeżeli poznasz powód i odpowiednio zareagujesz na potrzebę dziecka, np. je nakarmisz – to dużo łatwiej będzie prowadzić dalszą rozmowę w miłej atmosferze. U nas to się bardzo często sprawdza.

    Działaj zgodnie z tym, co mówisz

    Drugą ważną kwestią jest spójność działania z tym, co mówimy do dzieci. To takie proste, a często o tym zapominamy i powiem szczerze, że sama jeszcze czasami się na tym łapię. Pamiętaj o tym, że dzieci są bacznymi obserwatorami i ważniejsze dla nich jest to, co robimy, niż nasze słowa. Przykładowa sytuacja z naszego życia – wychodzimy z domu i ja lub mąż mówimy do chłopców, że nakładamy buty. Oni jednak tego nie robią, a my się dziwimy, dlaczego? Okazuje się, że mąż na przykład szuka kluczy, a ja szperam w torebce. Dziecko otrzymało komunikat, że nakładamy buty, tymczasem my robimy zupełnie coś innego, więc coś jest nie tak. Dla niego ważniejsze jest właśnie to co widzi, a nie to, co słyszy. Dlatego aby ułatwić sobie komunikację z dziećmi, warto pamiętać, aby nasze działanie było odzwierciedleniem wypowiadanych słów. Jeśli padła informacja, że nakładamy buty to zróbmy to, a maluchy będą nas naśladować.

    tekst alternatywny

    Ważna rola planowania

    Jeżeli od dawna mnie obserwujesz, to zapewne nie zdziwisz się, że kolejną kwestią, którą poruszam jest planowanie. Bardzo często mówię o planowaniu z dziećmi, szczególnie o tworzeniu rysunkowych planów z maluchami w wieku od dwóch do ośmiu lat. Dlatego, że to co jest spisane, a jeszcze lepiej – narysowane, zostanie lepiej zapamiętane i spełnione później. Jeśli chodzi o plany, to możemy je tworzyć w wersji tekstowej lub rysunkowej. Jeżeli potrzebujesz gotowych ikonek, możesz skorzystać z mojej bazy dla rodziców „Rysunkowy świat dziecka, czyli pomoce wizualne wspierające rozwój i samodzielność dzieci”.

    Ale dzisiaj chcę skupić się na takich planach, które są szybkie, jednorazowe i niekoniecznie musimy je zapisywać. Już sam proces planowania, rozmawiania z dziećmi i uprzedzania ich, co się będzie działo, daje nam dużo korzyści. Dzięki temu nasze pociechy są spokojniejsze, chętnie się we wszystko angażują, więc jest mniejszy opór z ich strony. Chciałabym Ci opowiedzieć o kilku sytuacjach, kiedy stosuję z moją rodziną ustne planowanie „na szybko”.

    Przykładowo: mieszkamy w Gdańsku i w niedzielę chcemy pojechać na plażę. Pomysł pojawił się w sobotę i razem z mężem, najlepiej w obecności dzieci, głośno zastanawiamy się, jak taką wycieczkę zorganizujemy. Zależy nam na tym, by być na plaży przed największym upałem, czyli najlepiej przed południem. Nie chcemy jechać wieczorem, ponieważ boimy się, że w drodze powrotnej dzieci zasną nam w samochodzie, a tego nie lubimy. Rozmawiamy więc, która godzina będzie najlepsza. Będzie niedziela i tego dnia chodzimy do kościoła, zazwyczaj na 9.30. Głośno zastanawiamy się, czy nie wybrać mszy o innej porze, bo gdy wrócimy z tej porannej będzie już 10:30 i na plażę dojedziemy po 11:00 lub później. W połowie dnia będzie już upalnie, a to nam nie pasuje. Więc rozmawiamy o tym, że możemy najpierw pojechać na plażę, na przykład około godziny ósmej i po powrocie pójść do kościoła na 11:00. Niby sytuacja jest prosta, a jednak okazuje się, że takie ustne planowanie zawsze nam bardzo pomaga. Więc jeżeli możemy, to dyskutujmy przy dzieciach i planujmy co, w jakiej kolejności i dlaczego chcemy zrobić.

    Innym przykładem, jak wykorzystać planowanie na szybko, są wyjścia na plac zabaw. Takie sytuacje podczas wakacji zdarzają się bardzo często. Jesteśmy na placu zabaw, nasze dziecko się świetnie bawi, a my chcemy już wyjść. Kiedy nie znałam jeszcze dobrze zasad Pozytywnej Dyscypliny, często po prostu mówiłam do syna: „Piotrusiu wychodzimy, idziemy do domu”, na co on zazwyczaj reagował płaczem. Potem dowiedziałam się, że można zastosować metodę ograniczonego wyboru. Najpierw, zamiast od razu opuszczać plac zabaw warto uprzedzić dziecko, kiedy będziemy wychodzić. Dodatkowo można mu dać opcję wyboru, ja przykładowo mówiłam: „Piotrusiu, za kilka minut wychodzimy. Czy chcesz zjechać ze zjeżdżalni jeszcze dwa czy trzy razy?”. Syn zazwyczaj odpowiadał: trzy, po czym trzykrotnie zjeżdżał i spokojnie wychodziliśmy z placu zabaw. Jeśli dziecko nie umie liczyć to mu w tym pomagamy. Możemy na przykład odliczać: „zostały Ci trzy zjazdy”, „jeszcze dwa zjazdy”, „o już ostatni zjazd i za chwilę idziemy”. Uprzedzenie malucha, kiedy będziemy wracać do domu zmniejszy ryzyko jego buntu. Dodatkowo pozwolenie dziecku na ograniczony wybór da mu poczucie, że to ono może zadecydować, kiedy skończy zabawę, co na pewno mu się spodoba.

    Kolejna sytuacja, o której Ci opowiem miała miejsce kilka dni temu. Wybieraliśmy się do znajomych na parapetówkę, gdzie mieliśmy między innymi grać w planszówki. Szliśmy razem z dziećmi i zależało nam, aby impreza była udana dla wszystkich. Wiadomo, że z niemowlakiem nie da się zrobić planu, ale z dwójką starszych już można coś zadziałać. Dzień przed wyjściem zastanawialiśmy się z mężem co zrobić, aby zminimalizować marudzenie naszych dzieci podczas wizyty u znajomych. Wiedzieliśmy, że gry planszowe będą głównie dla dorosłych, więc raczej nasi synowie z nami nie zagrają. W tym czasie będą się nudzić i pewnie co chwilę pytać, kiedy wracamy do domu itd. Powiedzieliśmy otwarcie naszym dzieciom, że my chcemy grać w planszówki z innymi dorosłymi, ale te zabawy będą dla nich za trudne. Zaproponowaliśmy więc, żeby wzięli z domu swoje gry, pozwalając im jednocześnie samodzielnie je wybrać. Chłopcom bardzo się to spodobało i cieszyli się, że mogą sami zadecydować, które wezmą ze sobą. Dodatkowo zaczęłam przewidywać, że w pewnym momencie nasze dzieci będą chciały żebyśmy zagrali z nimi w ich grę. Wpadłam więc na pomysł, aby poświęcić im specjalny czas, zanim pójdziemy do znajomych. Zaplanowanie tego okazało się strzałem w dziesiątkę, bo gdybyśmy wcześniej o tym nie pomyśleli, moglibyśmy się nie wyrobić. Mąż wróciłby z pracy, w domu zawsze jest coś do zrobienia, więc zbieralibyśmy się w pośpiechu i pewnie tego specjalnego czasu by nie było. Ale myśląc o tym wcześniej, zaplanowaliśmy, że zanim wyjdziemy na imprezę, pogramy z synami w domu. Więc po powrocie z przedszkola miałam czas, aby zagrać z każdym z nich w jedną z ich gier. Kiedy mąż wrócił z pracy także pograł z chłopcami i potem mogliśmy spokojnie wyjść do znajomych. Dzięki temu nasze dzieci na miejscu się nie nudziły i świetnie bawiły się we własnym gronie. O „specjalnym czasie dla dzieci” dowiesz się więcej z Pozytywnej Dyscypliny. My staramy się planować taką przestrzeń każdego dnia.

    Pomysł z zaplanowaniem specjalnego czasu na zabawę z dziećmi przed wyjściem na imprezę, nie wziął się znikąd. Ja też bym nie była taka mądra, gdyby nie sytuacja, która zdarzyła się kilka miesięcy wcześniej. To też pokazuje, jak błędy mogą stać się okazją do nauki. Jakiś czas temu odwiedzili nas znajomi ze swoją córką. Ja byłam wtedy w szpitalu i o całym zdarzeniu opowiedział mi mąż. Córka znajomych jest w wieku mojego średniego syna, więc chętnie się razem bawili. Tymczasem nasz najstarszy trochę się przy nich nudził i nie bardzo wiedział co ze sobą zrobić. Zapytał męża czy zagra z nim w szachy. Akurat tego dnia mąż jeszcze nie zdążył z nim spędzić specjalnego czasu, więc odpowiedział Piotrusiowi po cichu, że pogra z nim, gdy goście pojadą. Jak wiadomo, dzieci niespecjalnie lubią czekać, więc syn mocno się niecierpliwił. I w pewnym momencie głośno spytał męża: „Kiedy oni pojadą?”, bo nie mógł się już doczekać, aż zagra z tatą. Ta sytuacja nauczyła nas, że planowanie specjalnego czasu jest bardzo ważne przed wyjściem do znajomych czy wizytą gości w naszym domu, również podczas wakacji.

    Rysunki wakacyjne

    Checklisty – narzędzie, które pomoże Ci w planowaniu

    Czwartym sposobem pomagającym spokojnie spędzić wakacje z dziećmi są checklisty. Bardzo lubię z nich korzystać, choć nie przepadam za ich robieniem. Ale gdy już są gotowe to widzę, jak znacząco ułatwiają mi życie. Checklisty można zastosować w wielu sytuacjach. Na przykład możemy zrobić listę rzeczy, które musimy zabrać na wakacyjny wyjazd. Warto przygotować ją już kilka dni wcześniej, aby mieć czas na zastanowienie się, co nam będzie potrzebne i oszczędzić sobie stresu przed samą podróżą. Wakacyjne listy są zazwyczaj jednorazowe, ale ten sposób można też z powodzeniem stosować w codziennych sytuacjach. U mnie sprawdza się stała checklista rzeczy, które muszę zabrać przy każdym dłuższym spacerze lub wyjeździe na kilka godzin z niemowlakiem. Dzięki niej łatwo mogę kontrolować, czy zabrałam wszystko. Gdy starsi synowie byli niemowlakami stosowałam checklisty na zwykłej kartce, a przy najmłodszym mam ją już w Asanie, co jest dużym ułatwieniem, bo mogę ją łatwo modyfikować w razie potrzeby.

    Jeśli chcesz nauczyć się tworzyć plany i kalendarze z dziećmi, to skorzystaj z mojego szkolenia „Tworzenie planów z dziećmi w wieku 2-9 lat”. Tak, już z 2-latkami można tworzyć proste plany rysunkowe ;).

    Przygotuj z dzieckiem kalendarz wakacyjny

    Kolejnym sposobem, który może nam pomóc jest to korzystanie z kalendarzy. Z najstarszym synem zaczęłam je stosować, gdy miał on około 4,5 lat i byłam bardzo zdziwiona, jak bardzo mu się spodobały. Myślę, że spokojnie można zacząć korzystać z kalendarzy z dziećmi już około czwartego roku życia, kiedy dobrze znają już liczby. 

    Kalendarz rysunkowy

    Możemy zaznaczyć początek i koniec wakacji, dni wyjazdu i powrotu z podróży, kiedy przyjeżdża babcia, daty urodzin itd. Kalendarze, zwłaszcza rysunkowe, bardzo pomagają dzieciom zorientować się w sytuacji. Dzięki temu, że wiedzą, kiedy coś się będzie działo, są spokojniejsze i bardziej samodzielne, bo nie muszą nas co chwilę dopytywać, kiedy wyjeżdżamy, czy kiedy będą ich urodziny. Mogą same sprawdzić to w kalendarzu i policzyć, ile dni zostało do jakiegoś wydarzenia. Z mojego szkolenia „Tworzenie kalendarzy z dziećmi” dowiesz się, jak w prosty sposób przygotowywać je wspólnie z maluchami.

    Zweryfikuj swoje oczekiwania

    Ostatnim sposobem, a właściwie bardziej wskazówką, jak mieć spokojniejsze wakacje jest to, aby nie mieć za dużo oczekiwań ani nie robić zbyt wielu planów na wyjścia czy wyjazdy z dziećmi. Jeżeli mamy napięty grafik to zamiast odpoczywać, będziemy się stresować, czy ze wszystkim zdążymy. Warto być elastycznym, bo wiadomo, że z dziećmi to różnie bywa. Czas wakacji letnich powinien być spokojniejszy i upływać w wolniejszym tempie.

    Dzisiaj opowiedziałam o sześciu sposobach na spokojne wakacje z małymi dziećmi i jestem bardzo ciekawa, jak Ci się spodobały i które z nich chcesz wypróbować. Koniecznie daj mi znać w komentarzu.

    Zachęcam do bezpłatnego pobrania nagrania z tymi wskazówkami, do którego możesz wracać w dowolnym momencie w wygodnej formie mp3. Jest to pierwsza część sześcioodcinkowej serii o wakacjach. W kolejnych odcinkach opowiadam o tym:
    Jak skutecznie pakować się na wakacyjny wyjazd i sprawnie rozpakowywać po powrocie
    • Czy jeździć na wakacje z dziećmi, czy bez oraz o wakacjach dzieci bez rodziców
    • Jak robić wakacyjne zakupy, aby nie stracić fortuny
    • Jak bezboleśnie przygotować się do nowego roku szkolnego i przedszkolnego
    • Jak podczas wakacji znaleźć czas dla siebie.

    Sprawdź cały zestaw 6 nagrań z praktycznymi wskazówkami dla mam i ciesz się z udanych wakacji z dziećmi!

    Zapisz się po 1 bezpłatne mp3 dla mam "Jak mieć spokojne wakacje z dziećmi?"

    Moje praktyczne wskazówki pomogą Ci spokojnie spędzić wakacje z dziećmi niezależnie od tego, czy będziecie w domu, czy na wyjeździe.


      Wiele newsletterów jest blokowanych przez poczty na wp.pl/op.pl/o2.pl przez co możesz mieć problem z zapisaniem się (potwierdzeniem)/otrzymywaniem materiałów ode mnie.

      Zalecam użycie adresu na gmail.

      Zapisując się na newsletter Rysunkowo mi, wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych w celu wysyłki newslettera i informacji handlowych drogą elektroniczną od rysunkowomi.pl, zgodnie z Polityką Prywatności. Administratorem Twoich danych jestem ja Mariola Olkowicz, NIP 5372480513. W każdej chwili masz prawo do usunięcia danych i wypisu.

      Nazywam się Mariola i jestem mamą 3 synów: 7 lat, 3 lata i niemowlę. Ułatwiam współpracę z dziećmi w domu, szkole i na zajęciach logopedycznych, rysując pomoce wizualne.

      Ćwiczenia dodawania i odejmowania.

      Praktyczne wskazówki wakacyjne dla mam – 6 nagrań mp3

      kalendarze dla dzieci do wydrukowania

      Szkolenie dla rodziców dzieci od ok. 4 r.ż. „Tworzenie kalendarzy z dziećmi”

      Tworzenie planów z dziećmi

      Szkolenie „Tworzenie planów z dziećmi w wieku 2-9 lat”